Uwaga nowe !!!!!! materiały edukacyjne w części kodowanej serwisu w dziale Biblioteka Lekarza - miedzy innymi dotyczące leczenie grypy, pacjentów po udarze, hipercholesterolemii, nadciśnienia tętniczego, choroby wrzodowej, przewlekłej niewydolności krążenia mózgowego i otępienia ........... Uwaga nowe !!!!! materiały edukacyjne w części kodowanej serwisu w dziale Biblioteka Lekarza - miedzy innymi dotyczące leczenie grypy, pacjentów po udarze, hipercholesterolemii, nadciśnienia tętniczego, choroby wrzodowej, przewlekłej niewydolności krążenia mózgowego i otępienia .......... Uwaga nowe !!!!! materiały edukacyjne w części kodowanej serwisu w dziale Biblioteka Lekarza - miedzy innymi dotyczące leczenie grypy, pacjentów po udarze, hipercholesterolemii, nadciśnienia tętniczego, choroby wrzodowej, przewlekłej niewydolności krążenia mózgowego i otępienia
E- zwolnienia - tak, ale gdy system będzie gotowy
Biuro Federacji PZ, 2018-04-05 12:41:11

W przychodni tłumy pacjentów i większość potrzebuje zwolnienia z pracy. Kolejka posuwa się nadzwyczaj szybko, bo lekarz po badaniu tylko kliknie w klawiaturę i chory może spokojnie udać się do domu, bo jego zaświadczenie o niezdolności do pracy w sekundę dotarło do ZUS i pracodawcy. Żadnych papierów, które można zgubić, wszystko pod kontrolą. Tak to ma wyglądać po 1 lipca br., gdy lekarz już nie będzie mógł wystawić zwolnienia w formie tradycyjnej. Czy to realne? Zdaniem lekarzy, którzy od lat mają w praktyce do czynienia z różnymi systemami informatycznymi, mającymi im ułatwić pracę - to się nie może udać.
- Bardziej prawdopodobna jest inna wizja: tłum pacjentów potrzebujących zwolnienia, a system właśnie się zawiesił na godzinę czy dwie, jest awaria dostępu do sieci, albo przedłużają się prace konserwacyjne zaplanowane na środek nocy - mówi Wojciech Pacholicki, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego. - Ludzie się denerwują, czemu trudno się dziwić, ale lekarz jest bezradny. Nie może bowiem wypisać zwolnienia na tradycyjnym druczku. Druczków już nie ma. Wreszcie system zaczyna działać. Lekarz zostaje ze stosem danych pacjentów wymagających zwolnienia i wprowadza je do komputera. Tych danych może być wiele: w okresie wzmożonego zachorowania na infekcje przyjmujemy po kilkudziesięciu, a nawet więcej pacjentów dziennie. Zator w kolejce robi się coraz większy, pacjenci tracą resztki cierpliwości. Takie pesymistyczne wizje podsuwa doświadczenie. Wystarczy przeanalizować liczbę komunikatów na stronach różnych instytucji (w tym ZUS i NFZ) o przerwach w dostępie do wszelkich systemów. Uruchomienie niektórych z nich (np. e-płatnik) trwało latami i wiązało się z wielokrotnymi zmianami, zanim wszystko zaczęło w miarę działać. Obawy te są tym bardziej uzasadnione, że z systemem związanym z e-zwolnieniami także są problemy, choć obecnie z tej formy korzysta zaledwie 10 proc. lekarzy. Aż strach pomyśleć, co się stanie gdy, będą do tego zmuszeni wszyscy.
- Ten proces powinien być rozłożony na kilka lat - uważa Wojciech Pacholicki. - W okresie przejściowym musi istnieć możliwość wypisywania także papierowych zwolnień, choćby na wypadek nieuniknionych awarii i innych problemów technicznych. Porozumienie Zielonogórskie, wraz przedstawicielami największych organizacji lekarskich, które współpracują ze sobą w ramach Porozumienia Organizacji Lekarskich ( Porozumienie Zielonogórskie, Naczelna Izba Lekarska, Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy oraz Polska Federacja Pracodawców Prywatnych Ochrony Zdrowia) przyjęło wspólne stanowiska w sprawie obligatoryjnego wprowadzenia elektronicznych zwolnień lekarskich od 1 lipca 2018 r. Organizacje nie zgadzają się na ograniczania wydawania druków ZUS ZLA i wprowadzenie e-zwolnień od dnia 1 lipca 2018 roku. Uważają, że obowiązkowe wprowadzenie e-zwolnień spowoduje ograniczenie dostępności pacjentów do lekarzy i czasu poświęcanego na leczenie. POL zwróciło się do minister rodziny, pracy i polityki społecznej o odroczenie terminu wprowadzenia e-zwolnień.




ZWIĄZKI      LINKI      PARTNERZY      REKLAMA      KONTAKT