Kim jest i jakie ma uprawnienia opiekun faktyczny pacjenta - info w części kodowanej serwisu FPZ oraz mailach. Udostępniamy dla Państwa platformę, dzięki której już teraz mogą Państwo przystępować do Kodeksu RODO info w części kodowanej serwisu FPZ oraz mailach. KOMUNIKAT STANDARD OCHRONY MAŁOLETNICH info w części kodowanej serwisu FPZ oraz mailach.
Jubileusz Federacji Porozumienie Zielonogórskie w rodzinnym gronie
Biuro Federacji PZ, 2024-04-30 11:37:25

W tym roku Federacja Porozumienie Zielonogórskie (FPZ) obchodzi dwudziestolecie swej działalności w polskim systemie ochrony zdrowia. Uroczystości rocznicowe Federacji będą trwały przez cały rok. Rozpoczęły się 27 kwietnia uroczystym posiedzeniem zarządu oraz jubileuszową kolacją w gronie najbliższych współpracowników, która była doskonałą okazją do wspomnień z okazji dwudziestolecia rejestracji Federacji. Bogata historia tej organizacji pełna jest wydarzeń, które wpłynęły na jej obecne znaczenie dla milionów pacjentów.

– Wszystko zaczęło się od reform związanych z transformacją ustroju polityczno-gospodarczego na początku lat 90. ub. Stulecia – wspomina Jacek Krajewski, prezes FPZ. – Pogłębiający się kryzys finansowy w tzw. służbie zdrowia spowodował rosnące problemy zwłaszcza w dostępie do lekarzy pracujących w państwowych przychodniach rejonowych, których zadanie sprowadzało się często do tego, żeby pacjenta skierować do specjalisty albo do szpitala.

Wyjściem z tej sytuacji stała się inicjatywa stworzenia systemu podstawowej opieki podobnego do funkcjonującego w krajach zachodnioeuropejskich. W 1995 roku zaczęły powstawać pierwsze niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej o szerszym zakresie świadczeń, których funkcjonowanie opierało się na kontraktowym finansowaniu. Świadczeniodawcy tej opieki przejęli od państwa koszty utrzymania lokalu i prowadzenia działalności medycznej, a także zleconych badań diagnostycznych oraz wynagrodzenie zatrudnionego personelu i własne. Środki na prowadzenie takiej działalności zależały od umów zawieranych np. z samorządami. Powstanie kas chorych wstępnie uregulowało tę niestabilną sytuację, ale dopiero utworzenie Narodowego Funduszu Zdrowia i wprowadzenie jednolitych stawek kapitacyjnych w POZ ustabilizowało obecność niepublicznych przychodni podstawowej opieki zdrowotnej w systemie ochrony zdrowia. Obecnie sprywatyzowana część podstawowej opieki zdrowotnej nie budzi już wcześniejszych obaw i w świadomości pacjentów stała się normalnym elementem systemu ochrony zdrowia w Polsce.

Należy dodać, że w związku ze wzrostem liczby takich gabinetów i ośrodków zdrowia, prowadzący je lekarze wywierali presję na rządzących, by podnieść rangę nowej specjalizacji z zakresu medycyny rodzinnej, umożliwiającej wszechstronną opiekę nad chorymi bez względu na ich wiek i płeć. Powstała ona w 1994 roku. Obecnie uzyskanie takiej specjalizacji obejmującej m.in. staże zakresie chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej, kardiologii, diabetologii, otolaryngologii, dermatologii, psychiatrii, pediatrii i neonatologii oraz geriatrii i medycyny paliatywnej trwa kilka lat. Niestety wiedza pacjentów na ten temat wciąż jest niedostateczna i pozycja „lekarza rodzinnego” nie zawsze jest doceniana. Poważnym zagrożeniem jest fakt, iż kadra polskich lekarzy rodzinnych i POZ starzeje się, a na wykształcenie nowej kadry specjalistów w tym zakresie będzie trzeba jeszcze poczekać.

Niestety, także rządzący politycy często nie uwzględniają, że Deklaracja WHO z 1977 roku wyeksponowała rolę POZ jako głównej formacji w systemie opieki zdrowotnej i preferując mającą propagandowe znaczenie „medycynę naprawczą”, czyli szpitalną, próbują oszczędzać na dbałości o tzw. lekarzy pierwszego kontaktu, próbując jednocześnie obarczać ich kolejnymi obowiązkami utrudniającymi im odpowiednia staranność o zdrowie pacjentów.

– Takie postępowanie spowodowało, że w połowie 2003 roku pierwsze powstałe Związki Pracodawców Ochrony Zdrowia działające w sektorze niepublicznych zakładów podstawowej opieki zdrowotnej postanowiły zaprotestować przeciw decyzjom resortowym uniemożliwiającym odpowiedzialne działanie tych placówek dla dobra pacjentów – wspomina Marek Twardowski, wiceprezes FPZ. – W sierpniu tego roku większość z nich solidarnie podpisała list intencyjny nazwany później „Porozumieniem Zielonogórskim” i zagroziła nieprzedłużeniem kontraktów z NFZ na rok następny. Najistotniejszym żądaniem protestujących było odstąpienie od niemożliwych do spełnienia warunków współpracy i konsultowanie projektów zmian w systemie podstawowej opiece zdrowotnej z praktykami, na których się opiera – lekarzami rodzinnymi.

Protest odniósł skutek, a przede wszystkim połączył ich w działaniach na rzecz racjonalnego i dbającego o zdrowie pacjentów szczebla systemu – słusznie nazywanego podstawowym. Zjednoczone sukcesem Wojewódzkie Związki Pracodawców Ochrony Zdrowia w 2004 roku powołały Federację „Porozumienie Zielonogórskie” – organizację mającą dbać o interes pacjentów i opiekującego się nimi personelu medycznego. Pod hasłem: „Jeden za wszystkich – wszyscy za jednego”. Organizacja ta podejmuje wszechstronne działania na rzecz swoich członków, m.in. zapewniając profesjonalną opiekę prawną i branżową edukację oraz usprawniając ich funkcjonowanie w relacjach z otoczeniem. Oczywiście wpływa to na bezpieczeństwo pacjentów i poziom świadczonych usług medycznych. Z wiedzy tej korzystają także placówki jeszcze niezrzeszone w Federacji, gdyż jej istotą jest działanie na rzecz całej podstawowej opieki zdrowotnej.

– Eksperci FPZ, m.in. zasiadający w komisjach sejmowych, nieustannie śledzą nie zawsze trafne pomysły polityków w zakresie ochrony zdrowia i starają się uświadamiać im, że są bardziej logiczne i bezpieczne oraz mniej kosztowne rozwiązania – wyjaśnia Tomasz Zieliński, wiceprezes FPZ. – Obecnie z organizacji protestującej stała się opiniotwórczą. Mimo kilku prób zneutralizowania jej przez nieprofesjonalnych reprezentantów kolejnych ekip rządzących niewątpliwie stanowi siłę, z którą powinny się one liczyć także w przyszłości.

Obecnie Federacja „Porozumienie Zielonogórskie jest największą organizacją lekarzy pracodawców ochrony zdrowia w Polsce. Zrzesza 13 tysięcy lekarzy rodzinnych i podstawowej opieki zdrowotnej w 15 województwach, którzy sprawują opiekę nad 12 milionami pacjentów – bywa, że i z narażeniem własnego życia, czego dowiodła ostatnia pandemia. Lekarki i lekarze rodzinni należący do tej organizacji twierdzą, że nie traktują pacjentów jak pacjentów, lub tzw. przypadki chorobowe”. Po prostu traktują ich jak człowiek człowieka.


Galeria zdjęć


ZWIĄZKI      LINKI      PARTNERZY      REKLAMA      KONTAKT