Kompleksowa oferta ochrony danych osobowych w poz i aos w części kodowanej serwisu FPZ w dziale Komunikaty kodowane ..... Firmy - kontakty informacja dostępna w części kodowanej serwisu FPZ w dziale Prawo kodowane ..... Grypa szczepionka już w sprzedaży druk zamówienia dostępny w części kodowanej serwisu FPZ ...... Wynagrodzenie pracowników wykonujących zawody medyczne informacja dostępna w części kodowanej serwisu FPZ w dziale prawo
O „Profilaktyce po lubelsku”
Biuro Federacji PZ, 2017-10-10 09:38:28

Z Teresą Dobrzańską – Pielichowską, specjalistą medycyny rodzinnej, pediatrą, wiceprezesem Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie, prezesem Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców rozmawia Anna Osowska.

„Profilaktyka po lubelsku” – proszę o rozszyfrowanie tego hasła.

Teresa Dobrzańska- Pielichowska:„Profilaktyka po lubelsku” to szereg akcji profilaktycznych zaproponowanych pacjentom przez lekarzy rodzinnych zrzeszonych w Lubelskim Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców jako uzupełnienie świadczeń profilaktycznych, które nie są kontraktowane przez NFZ, np. dodatkowe szczepienia dla dzieci przeciwko pneumokokom, HPV, grypie dla populacji seniorów (wspólnie z samorządami). A także dodatkowe wykonywanie badań morfologii krwi wraz z interpretacją, jest to szansa wykrycia wielu chorób szczególnie wśród młodych ludzi, którzy tak często nie chodzą do lekarza. Przesiewowe badania krwi w kierunku cukrzycy, to codzienność w praktykach lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Przychodnie skupione w Lubelskim Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców przeprowadzają populacyjne oznaczanie morfologii. Jest to nietuzinkowe.

Od ilu lat prowadzicie tę akcję i skąd pomysł?

Pomysłodawcą akcji był dr Tomasz Zieliński, wiceprezes LZLR-P, jednakże wdrożenia w życie akcji wymagało zaangażowania całego zarządu i wszystkich kolegów lekarzy. Od trzech lat akcja z powodzeniem jest prowadzona w całym województwie lubelskim. W tym roku odbyła się już trzecia edycja. Zawsze jest to 22 września, w Międzynarodowym Dniu Świadomości Przewlekłej Białaczki Szpikowej. Akcja ma również charakter informacyjny. W tym dniu wraz fundacją DKMS prowadzimy edukację w zakresie zapotrzebowania na komórki macierzyste szpiku i zachęcamy pacjentów, by zarejestrowali się jako potencjalni dawcy. Obalamy mity związane z dawstwem komórek macierzystych szpiku

„Po lubelsku”, więc tylko w waszym województwie? Do tej pory nie spotkałam się z podobną inicjatywą prowadzoną przez lekarzy rodzinnych w innych częściach kraju.

„Profilaktyka po lubelsku” jest naszym produktem regionalnym. Jednak liczymy na to, że koledzy z innych województw również dadzą się namówić na podobne działania.

Ile przychodni Porozumienia Zielonogórskiego bierze udział w „Profilaktyce po lubelsku”?

Właściwie to wszystkie przychodnie zrzeszone w związku, czyli ponad 150. Jedni starają się bardziej, inni nieco mniej, ale wszyscy są zaangażowani.

Jak reagują na zaproszenie do badań pacjenci i czy akcja dotyczy tylko pacjentów?

Pacjenci troszkę nie dowierzają, ale jeżeli już trzeci raz akcja się odbywa, to zjawiają się i wykonują badanie. Jeżeli dotrze ktoś spoza naszych list to staramy się go nie odsyłać, informujemy i badanie pobieramy.

Kto ponosi koszty diagnostyki?

Lekarze rodzinni- właściciele przychodni

Jakie są założenia, a jakie efekty udało się osiągnąć?

Chcieliśmy przybliżyć pacjentom, szczególnie młodym, że warto wykonać proste badanie, aby wcześniej wykryć ewentualne schorzenia głównie krwi, ale również i inne. Jednocześnie chcieliśmy uświadomić wszystkim, że warto zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku, bo w chwili zachorowania na białaczkę często jedyną szansą jest przeszczep szpiku.

Czy zmienia się świadomość lokalnej społeczność, co do wagi problemu przeszczepów?

Tak. Edukacja jest procesem o odległych efektach, jednak już możemy powiedzieć o sukcesach naszej trzyletniej działalności. Liczba zarejestrowanych dawców komórek macierzystych szpiku na terenie województwa lubelskiego wzrosła o 28 proc. To nadspodziewanie dobry wynik. Każdy nowy dawca komórek macierzystych szpiku to szansa dla chorego, którego uratować może tylko bliźniak genetyczny.

Jak wiele osób odpowiada na zaproszenie lekarzy Porozumienia Zielonogórskiego?

W trakcie wszystkich naszych akcji pobraliśmy ponad 13 tys. morfologii i zarejestrowaliśmy ponad 1000 potencjalnych dawców szpiku.

Jakie problemy zdrowotne ujawniają się podczas tych przesiewowych badań?

Przede wszystkim niedokrwistości, choroby proliferacyjne, nowotwory, ale znakomita większość osób miała badania bez odchyleń od normy.

Czy rośnie zasięg Waszych działań? Lekarze rodzinni mają bardzo dużo pracy, a tu jeszcze dodatkowe zadanie. Konieczne jest dotarcie do potencjalnie zdrowych osób, zachęcić do udziału w akcji. Jak z tym sobie radzicie? Czy otrzymujecie wsparcie ze strony samorządu, mediów?

Wysyłamy zawsze informację do gmin z prośbą o zamieszczenie ogłoszeń i informacji o akcji. Wprawdzie nie wszyscy wójtowie i burmistrzowie to robią, ale co roku jest coraz lepiej. Prowadzimy akcję informacyjną we współpracy z lokalnymi mediami. Część kolegów prosi o pomoc proboszczów i chyba ta forma dotarcia jest w środowiskach mniejszych nieoceniona. Kampania informacyjna odbywa się również na portalach społecznościowych i otwartej stronie Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców.

Kim są patroni i ambasadorzy „Profilaktyki po lubelsku”?

Patronem merytorycznym jest profesor Marek Hus – szef Kliniki Hematologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Wykłady z zakresu hematologii praktycznej prowadzi dla lekarzy (co roku poprzedzamy akcję wykładami merytorycznymi) dr Adam Walter-Croneck. Kilka dni wcześniej zapraszamy dziennikarzy prasowych, radiowych i telewizyjnych na spotkanie prasowe w naszej siedzibie, zarząd Związku opowiada o akcji, jest przedstawiciel Fundacji DKMS oraz dawca rzeczywisty komórek macierzystych szpiku- namacalny dowód, że to co robimy ma głęboki sens. Opowieści ludzi, którzy podzielili się kawałkiem siebie z innym człowiekiem robią niesamowite wrażenie. Kontaktami z mediami zajmuje się nasz rzecznik prasowy – dr Małgorzata Stokowska-Wojda.

Jak dużym okazała się wyzwaniem dla lekarzy skupionych w lubelskim Porozumieniu Zielonogórskim tegoroczna akcja?

Ten rok nie był najlepszy, ale efekt edukacyjny został osiągnięty. Nasz sukces jest wspólnym sukcesem naszym i pań pielęgniarek, które bardzo dzielnie zaangażowały się w tę akcję.

„Profilaktyka po lubelsku” również za rok?

Oczywiście. Nasze akcje „Profilaktyka po lubelsku” są cykliczne. Mam nadzieję, że może za rok dołączą inne województwa. Przy okazji dziękuję koleżankom i kolegom z zarządu związku i wszystkim zrzeszonym przychodniom za odpowiedzialność i zaangażowanie. Za rok spotykamy się ponownie.










ZWIĄZKI      LINKI      REKLAMA      KONTAKT